Która karma dobra dla kota?
Czy wiesz, co naprawdę znajduje się w kociej karmie? Sprawdź, zanim podasz ją swojemu kotu!
Wielu opiekunów kotów wierzy, że każda karma „pełnoporcjowa” dostarcza wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Niestety, rzeczywistość jest mniej kolorowa – wiele karm zawiera składniki, które w ogóle nie powinny znaleźć się w misce Twojego kota.
Produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego - czym są?
Jednym z największych problemów oprócz produktów roślinnych są produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego, które często zastępują pełnowartościowe mięso. Co to oznacza? Że zamiast mięsa kot może dostawać odpady rzeźnicze o których za chwilę powiem więcej.
Co ważne producenci potrafią sprytnie ukrywać poubojowe odpady w nazwach składników, których przeciętny opiekun może się nie domyślać!
Przyjrzyjmy się temu bliżej.
📌 Produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego to odpady poprodukcyjne, które nie nadają się do sprzedaży dla ludzi.
Są to m.in.:
❌ Pióra, kopyta, pazury
❌ Skóry i ścięgna – niskiej jakości białko o znikomej wartości odżywczej.
❌ Łożyska
❌ Wełna, rogi, sierść i futro pochodzące od zwierząt martwych, które nie wykazywały oznak choroby przenoszonej przez ten produkt na ludzi lub zwierzęta;
Co gorsza, producenci nie muszą dokładnie informować, co znajduje się w „produktach ubocznych”. A więc karma może składać się praktycznie z dowolnego elementu pochodzenia zwierzęcego.
I biznes się kręci…
Dlaczego producenci dodają odpady do karm?
Główny powód jest prosty – obniżenie kosztów produkcji. Prawdziwe mięso mięśniowe jest drogie, natomiast odpady rzeźnicze są tanie i łatwo dostępne. Dzięki temu producenci mogą sprzedawać karmy jako „bogate w mięso”, podczas gdy w rzeczywistości zawierają tylko jego niskiej jakości odpady rzeźnicze.
📌 Czy to oznacza, że każda karma z produktami ubocznymi jest zła?
Nie.
Wiele podrobów, jak serca, wątroba czy żołądki, są wartościowe – ale jeśli producent nie precyzuje, co dokładnie znajduje się w składzie, warto mieć się na baczności.
Oczywiście to dobrze, że produkty uboczne mają zastosowanie w karmach, dzięki temu mniej zwierząt idzie na rzeź, bo mniej się marnuje, ale czy ta oszczędność ma oznaczać, że nasze Mruczki mają jeść zmielone pióra i pazury zamiast wartościowego mięsa?
Ostatecznie to Ty wybierasz, co trafia do miski Twojego kota. Warto jednak zadbać, by były to składniki, które naprawdę mu służą — a nie przypadkowa mieszanka tanich odpadów okraszona kukurydzą.
Więcej na temat wyboru karm piszę w moim e-booku Co, jesz, kocie? tutaj: https://cojeszkocie.pl/
